Szczegóły recenzji

Krystyna Żywulska. Przeżyłam Oświęcim

Krystyna Żywulska. Przeżyłam Oświęcim

Recenzja produktu (zgłoszona 1 lutego 2011):
Kiedyś otrzymałem od babci zniszczoną z pożółkłymi kartkami książkę wydaną w 1949 r. Nawet było w niej kilka zasuszonych liści. To właśnie "Przeżyłam Oświęcim" Krystyny Żywulskiej. Ta książka tak mnie zainspirowała i tak mną wstrząsnęła, że użyłem jej do matury ustnej z języka polskiego i do dziś wierzę w Bożą Opatrzność. Bez niej nie można było przeżyć tego piekła. Zaskoczył mnie także fakt, że ludzi stać było na gesty ciepła i miłości w tym piekle.Książka warta przeczytania szczególnie dla tych, którzy rzeczywistość obozową traktują z "przymróżeniem oka"